Wydobycie złota (fot. REUTERS/Nacho Noce)

Złoto zaczęto pozyskiwać z piasków złotonośnych już 6 tysięcy lat przed naszą erą, a starożytni Egipcjanie i Babilończycy uważani są za pierwszy twórców ozdób wykonywanych z niego. Cenione jest między innymi ze względu na rzadkość występowania, trwałość, barwę, połysk oraz podatność obróbce plastycznej. 51% światowego wydobycia przeznaczone jest na wyroby biżuteryjne, 19% na inwestycje, 17% znajduje się w zasobach banków centralnych, a 13% wykorzystuje w celach technicznych. Mogłoby się wydawać ze w dzisiejszych czasach wydobywanie złota zostało całkowicie opanowane przez wielkie przedsiębiorstwa i niema już miejsca dla poszukiwaczy. Prawda jest jednak nieco inna, codziennie na świecie dziesiątki tysięcy ludzi poszukuje tego kruszcu w ziemi i rzekach, stosując prymitywne oraz często niebezpieczne dla ich zdrowia oraz przyrody metody pracy.

Mogłoby się wydawać ze w dzisiejszych czasach wydobywanie złota zostało całkowicie opanowane przez wielkie przedsiębiorstwa i niema już miejsca dla poszukiwaczy. Prawda jest jednak nieco inna, codziennie na świecie dziesiątki tysięcy ludzi poszukuje tego kruszcu w ziemi i rzekach, stosując prymitywne oraz często niebezpieczne dla ich zdrowia oraz przyrody metody pracy.

Wydobycie złota (fot. REUTERS/Nacho Noce)

Obecnie Ameryka Południowa jest jednym z centrów nowej gorączki złota. Przyczynia się do tego duża ilość niezbadanych terenów oraz bliskość Ameryki Północnej w której mają swoje siedziby wielkie koncerny wydobywcze. Okolice peruwiańskiego miasteczka La Rinconada kilka lat temu, gdy rozeszła się wieść o możliwości wzbogacenia się na złocie, stała się jednym z takich miejsc. Przybyli tam ludzie manieni wizją szybkiego wzbogacenia się, nazywani prze miejscową ludność garimperiros. Ale tak naprawdę, tak jak to miało miejsce w czasie słynnej gorączki złota nad rzeką Klondike w Jukonie w Kanadzie, która rozgorzała w 1896, tylko garstce ludzi udaje się zrealizować te marzenia. Jedynie dostawcy narzędzi, prostytutki czy też właściciele barów mogą liczyć na w miarę pewny zysk. Interesu w tym procederze dopatrzyły się także różnorakie organizacje przestępcze, a w Kolumbii nawet walcząca z rządem komunistyczna partyzantka FARC.

Wydobycie złota (fot. REUTERS/Nacho Noce)

O skali wydobycia i liczbie zatrudnionych osób mogą świadczyć przybliżone ilości złota pozyskiwane w jednej z nielegalnych kopalń, położonej na styku Gujany Francuskiej z Brazylią przy ujściu rzeki Oyapock. O tuż szacuje się, że wydobywa się tam od 6 do 10 ton kruszcu, a jednorazowo pracuje nawet 15 tysięcy ludzi. Liczba nielegalnych kopalń złota i kamieni szlachetnych na obszarze Boliwii, Brazylii, Kolumbii, Ekwadoru, Wenezueli, Peru, Gujany, Surinamu oraz Gujany Francuskiej zgodnie z raportem towarzystwa zrzeszającego organizacje ekologiczne tych krajów z 2018 roku określana jest na 2312. Wartość uzyskiwanych tą drogą kruszców to około 6 – 7 mld dolarów. 

Oczywiście nielegalne kopalnie drogocennych kruszców nie są wyłączną domeną Ameryki Południowej, a spotykane są praktyczne na całym świecie. I tak np. w Afryce w Demokratycznej Republice Konga wybuchła na początku 2022 roku „epidemia gorączki złota” spowodowana informacją o odkryciu złóż złota w pobliżu wioski Birava. Innym afrykańskim krajem posiadającym duże depozyty złota jest RPA. Tam także odbywa się proceder nielegalnego pozyskiwania tego kruszcu kontrolowany przez miejscowe mafie nazywane z języka zuluskiego „zama zamas”, co można przetłumaczyć na zaryzykuj.

Wydobycie złota (fot. REUTERS/Nacho Noce)

Kolejnym obszarem, gdzie niezgodnie z prawem pozyskuje się złoto na wielką skalę są Filipiny. Proceder ten trwa tam już od 1982 roku, a miejscowy rząd z uwagi na licznie działające na obszarze depozytów grupy zbrojne, dopiero od niedawna usiłuje zapanować nad wydobyciem. Sąsiadująca z Filipinami Indonezja ma także problemy z nielegalnym wydobyciem odbywającym się w okolicy największej na świecie odkrywkowej kopalni złota.

Wydobycie złota (fot. REUTERS/Nacho Noce)

Globalny kryzys gospodarczy z 2008 roku stoi za ogromnym wzrostem cen giełdowych złota na rynkach światowych i napędza nielegalne wydobycie tego kruszcu, zwłaszcza w krajach trzeciego świata, gdzie dla wydobywających go górników stanowi praktycznie jedyną szanse na wyrwanie się z biedy. Prace wydobywcze stanowią często ogromne zagrożenie dla zdrowia osób pracujących przy nich, a śmiertelne wypadki także nie są rzadkością. Środowisko naturalne również odczuwa skutki takiej działalności, która zazwyczaj odbywa się XIX wiecznymi metodami z wykorzystaniem dewastujących okolice prac ziemnych i przy wykorzystaniu silnie trującej rtęci zanieczyszczającej rzeki oraz wody gruntowe.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.