Słońce wznoszące się na sklepieniu niebieskim w postaci ognistej tarczy było czczone przez ludzkość od zamierzchłych czasów. Było źródłem światła, energii i sił życiowych. Było także symbolem bezmiaru oraz mocy stwórczej. Jego istnienie zdawało się nieodzowne do życia. W bliskim związku ze słońcem współistniał ogień łączony z bóstwami opiekuńczymi kowali, rzemieślników oraz domowego ogniska. Ludzie od niepamiętnych czasów ogień podobnie jak słońce traktowali jako niezbędny element w ich codziennej egzystencji.
O doniosłej roli bóstw słonecznych w wierzeniach Prasłowian świadczyć może wielki szacunek jakim w obyczajowości ludowej obdarzano słońce nawet w czasach nam współczesnych. W swoich pracach Kazimierz Moszyński pisał „Bardzo pouczające jest nazywanie słońca bogiem albo mieszanie czy też nawet identyfikowanie go z Bogiem chrześcijańskim", dalej można też przeczytać; „Bóg prawdziwie ludowy, wiejski, ten »co świeci na niebie«, czy co patrzy z nieba, kiedy świeci słońce [...]. Jak dla Rzymianina sub love (albo sub love frigido) znaczyło tyle, со »poÜ otwartym niebem«, tak pod Boga (pod Bogiem) znaczy to samo dla dzisiejszego Bułgara. Zresztą i Słoweńcy, Serbochorwaci oraz Wielkorusi żyją i »chodzą« pod Bogiem. Nie dziwimy się też wcale słuchając kolędy huculskiej, co mówi o Bogu (niby częściowo zantropomorfizowanym niebie) z gwiazdami, słońcem i księżycem na twarzy i na głowie lub dowiadując się od Łużyczan, że nie należy wskazywać palcem na słońce, księżyc i gwiazdy, by Panu Bogu oczu nie wykłuć".
Swaróg i jego postacie bliskoznaczne
Swaróg jest bóstwem przysparzającym wielu problemów przy próbie jego opisu. W źródłach pisanych podobnie jak w przekazach i obrzędach ludowych które przetrwały do naszych czasów, wiadomości o nim zamiast rozjaśniać to nieraz bardziej gmatwają jego wizerunek. Wśród naukowców nadal niema jednomyślności czy Dadźbóg oraz Swarożyc byli synami Swaroga czy też może Dadźbóg i Swarożyc to te samo bóstwo tylko o innych nazwach zależnych od regionu słowiańszczyzny.

