www.srebrnykruk.pl






Słowiańskie przekazy

strzalka do tyłu strzalka do góry
Obyczajowość

Obyczajowość

Kultura duchowa dawnych Słowian stanowi jeden z najbardziej fascynujących elementów dziejów Europy Środkowej i Wschodniej. Choć brak własnych zapisków piśmiennych utrudnia odtworzenie pełnego obrazu ich religii, dzięki nielicznym źródłowym zapisom kronikarskim, badaniom antropologicznym oraz przede wszystkim folklorowi i materiałom archeologicznym możemy w przybliżeniu zrekonstruować formy kultu, obrzędy, miejsca święte doby przedchrześcijańskiej a także wierzenia i obyczaje pogańskich plemion. Informacje, które dotrwały do naszych czasów pozwalają niestety tylko na fragmentaryczne odtworzenie ceremonii, zwyczajów i symboli towarzyszących Słowianom w czasie ich praktyk religijnych i magicznych. Szczególnie istotną rolę pośród różnych ceremonii odgrywała wiara w duszę, zaświaty oraz rytuały przejścia związane z narodzinami, dojrzewaniem, małżeństwem i śmiercią.

Podobnie jak wśród innych religii indoeuropejskich Słowianie kultywowali dwie główne formy rytuałów na które składały się modlitwa, ofiara oraz zabiegi magiczne. Pierwszą były obrzędy domowe sprawowane zazwyczaj przez głowę rodziny przy pewnym uczestnictwie kobiety. Obejmowały one sferę życia związaną z ogniskiem domowym, zagrodą, polem oraz przyjmowaniem noworodków, małżeństwem i pogrzebem. Druga forma to obrzędy solenne, bardziej zinstytucjonalizowane w swych cechach publiczne z własną liturgią oraz ofiarnikami.

Prasłowiańskim termin *molda w znaczeniu przywołania, wezwania, błagania jest źródłosłowiem dla słowiańskiej „modlitwy” i „modłów” oraz staropolskiego „modła”. Pośród ludów indoeuropejskich podobne wyrazy znajdywane są w hetyckim czasowniku maltãi – „modlić się” i rzeczowniku maldeššar – „modlitwa” a także w grupie słów bałtyjskich jak w litewskim moldà – „modlitwa”. W późnośredniowiecznych polskich przekładach biblii modłę rozumiano jako posąg bądź miejsce kultu czy ofiarę. Z błaganiami wznoszonymi do sił nadprzyrodzonych związana była ofiara nazywana w staropolskim obiatą wywodzącą się od „ślubowania”, „obiecywania”. Kapłan ofiarnik to słowiański žiric, žerc, staropolski „żyrzec”, „żerca” i rosyjski žertva – „ofiara”. Ze sferą obrzędową łączy się także polskie trzeba, słoweńskie treba, staro-rusko-cerkiewne trzeba – „ofiara”, pochodzące prawdopodobnie z trebiti – „czyścić” albo co pewniejsze od treba – „trzeba”, „musi się” w rozumieniu wymaganego świadczenia.

Słowianie modlili się i składali w zależności od potrzeb lub od pór roku ofiary dziękczynne bądź błagalne mające zapewnić im przychylność istot magicznych. Powszechną praktyką było ofiarowywanie zwierząt a także przygotowywanie rytualnego pieczywa dla zmarłych czy też dary zakładzinowe przy wznoszeniu cerkwi, domów lub innych budynków gospodarczych. W Bułgarii znany był zwyczaj ofiarowywania w dniu Św. Jerzego jagnięcia, którego krew była zbierana i następnie przez cały rok stosowana jako lekarstwo, w innych rejonach wykonywano nią znak krzyża na dzieciach, by zachować je w zdrowiu i ochronić przed urokami. W folklorze serbskim przechowało się wspomnienie ofiar z ludzi oraz form zastępczych takich jak kukły oraz skok z mostu na szczęście w drodze czy kąpiel kobiet w rzece by wywołać deszcz. Zwyczaje te żywe były jeszcze w XIX i XX wieku. W śród Słowian południowych i wschodnich zachował się także zwyczaj ofiar składanych zbiorowo przez całą wieś lub parę wsi. Rytuał ten sprawował ofiarnik, starzec – wróżbita. Zachodniosłowiański folklor zna zwyczaj bożych obiadów fundowanych przez zamożnych ludzi pragnących wyjednania łaski bożej. Kultem także otaczano ognisko rodzinne i rodowe.

slowianie-obyczajowosc-obrzedy-akwarela
Ilustracja. Obrzędy słowiańskie, akwarela 1942 rok, autor Andrzej Oleś.

Przedchrześcijańskim obrzędom słowiańskim bardzo często towarzyszył taniec łączący uczestników w ruchu, rytmie i śpiewie w korowód (słowiańskie koło) będący częstym wczesnośredniowiecznym motywem zdobniczym ceramiki. Przeciwieństwem grupowych tańców były indywidualne męskie bądź kobiece ekstatyczne pląsy często przy ognisku.

Istotnym elementem wierzeń słowiańskich były także wróżby. Wieszczyły i uprawiały czary czarownice albo wiedźmy w staropolskim wiedma czyli „ta co wie”. Dawność tego słowa i obyczaju sięga czasów prasłowiańskich – čarъ to „urok”, „gusła” ale łączy się również z indoeuropejskimi tradycjami. O ważności czarów zaświadczają zapiski z relacji Abu Hamida2-1 z pierwszej płowy XII wieku oraz relacje w kronice Kosmasa z Pragi2-2 z przełomu XII i XIII wieku.

Poza kultem bogów Słowianie czcili także zmarłych i swych przodków, pamiętano o nich odprawiając gody wiosenne i jesienne. Goszczono by nie brali pomsty na tych co zapomnieli o umarłych oraz by obdarzyli powodzeniem tych co czczą ich pamięć. Ofiarowywano im jadło i napoje oraz palono ognie, przy których dusze się grzały a także organizowano zabawy i tańce. Na wschodzie oraz południ jeszcze do niedawna żywa była tradycja urządzania trzy lub cztery razy do roku dziadów. Obchody te według chrześcijańskiego kalendarza przypadały na sobotę przed ostatkami, we wtorek po Wielkiej Nocy (była to tzw. radunica), w sobotę przed Zielonymi Świątkami2-3 oraz 24 października. W dniach tych panował uroczysty nastrój, rozmawiano o zmarłych i wszędzie dopatrywano się znaków przez nich czynionych.

 

2-1Abū Hāmid al-Andalusī al-Gharnātī, urodzony 1080 lub 1081r. w Grenadzie, zmarły w 1169 lub 1170r. w Damaszku, arabski pisarz i podróżnik, odwiedził m.in. Bułgarię kamską (1135/1136) oraz Ruś i Węgry, gdzie mieszkał od 1150 do 1153 roku.

2-2Kosmas z Pragi, urodzony ok. 1045r., zmarły 21 października 1125r., kanonik praski, uważany za pierwszego czeskiego kronikarza, autor spisanej po łacinie Kroniki Czechów opisującej dzieje od czasów legendarnych aż do roku 1125.

2-3Zielone Świątki, potoczna nazwa święta Zesłania Ducha Świętego o pogańskich korzeniach związane z obrzędami wiosennymi o charakterze płodnościowym oraz zaduszkowym, data święta jest ruchoma i przypada w maju lub czerwcu, 49 bądź 50 dni po Wielkanocy.

 

www.srebrnykruk.pl

www.srebrnykruk.pl