www.srebrnykruk.pl






Słowiańskie przekazy

strzalka do tyłu strzalka do góry
Roczny cykl obrzędowy

Zima

Zima w kulturze Prasłowian stanowiła okres o szczególnym znaczeniu egzystencjalnym i symbolicznym, determinowany zarówno przez warunki środowiskowe, jak i przez system wierzeń przedchrześcijańskich. Był to czas największego zagrożenia biologicznego i gospodarczego, wynikającego z niskich temperatur, ograniczonego dostępu do pożywienia oraz zahamowania aktywności rolniczej. W odpowiedzi na te uwarunkowania życie społeczne koncentrowało się w zamkniętej przestrzeni domostw, zwłaszcza ziemianek, które pełniły funkcję schronienia, ale także miejsca transmisji tradycji, mitów i norm kulturowych.

Istotnym momentem cyklu zimowego było przesilenie zimowe, obchodzone w formie obrzędów znanych jako Szczodre Gody. Święto to miało charakter kosmologiczny i symbolizowało przejście od fazy narastającej ciemności ku ponownemu wzrostowi światła, interpretowanemu jako odradzanie się słońca. Zimowy okres wpisywano w sferę oddziaływania bóstw chtonicznych, w szczególności Welesa, związanego z zaświatami, magią oraz cyklicznością natury. Równocześnie obecny był kult bogini śmierci i zimy, personifikującej nie tylko kres życia, lecz także jego niezbędny etap prowadzący do odnowy.

W wyobrażeniach Prasłowian zima była czasem zawieszenia, w którym ulegało osłabieniu rozróżnienie między światem ludzi a sferą nadprzyrodzoną. Wierzono, że dusze zmarłych przodków mogą wówczas oddziaływać na rzeczywistość żywych, co nadawało szczególnego znaczenia praktykom wróżbiarskim, kolędowaniu oraz rytuałom ochronnym. Zabiegi te miały na celu zabezpieczenie wspólnoty przed nieprzychylnymi mocami oraz zapewnienie pomyślności, zdrowia i urodzaju w nadchodzącym roku. Zima jawiła się więc nie tylko jako okres stagnacji i zagrożenia, lecz także jako czas intensywnego życia religijnego i symbolicznego, w którym dokonywała się rytualna regeneracja świata.

Szczodre Gody

Przesilenie zimowe, czyli najdłuższa noc w roku przypada na półkuli północnej na 21 bądź 22 grudnia. Uroczystości w hołdzie odrodzonego słońca przygotowywano z dużym rozmachem i trwały zazwyczaj od kilku dni do nawet dwóch tygodni. Obchody zaczynały się w momencie górowania słońca a samo święto zależnie od rejonu nosiło odmienne nazwy Święto Godowe, Święto Zimowego Staniosłońca, Kolęda lub najczęściej Szczodre Gody. W wierzeniach dawnych Słowian przesilenie zimowe symbolizowało zmianę starego słońca na nowe. Szczodre Gody były początkiem nowego roku zarówno w wymiarze słonecznym jak i rytualnym oraz także po części wegetacyjnym.

Nazwa „Szczodre Gody” ma pochodzenie prasłowiańskie słowo „godЪ” oznaczało pierwotnie rok a „gody” były jego liczbą mnogą. Zatem Szczodre Gody to czas spotkania starego z nowym, czas, gdy jeden rok przechodzi w drugi. Wyraz gody z upływem lat poprzez skojarzenie z hucznymi odchodami zaczęto tak określać uroczystości weselne, małżeńskie jubileusze a także okres zwierzęcej rui. Na zbliżonej regule wykształcił się także przymiotnik „godny” używany do nazywania rzeczy nad wyraz wartościowych.

W czasie celebry Szczodrych Godów powszechnym zwyczajem było przerywanie wszelkiej możliwej pracy fizycznej tak by móc poświęcić się relacją z najbliższymi. Był to czas przyjmowano gości, wzajemnego obdarowywano się upominkami i śpiewania tradycyjnych pieśni to także okres sprzyjający wróżbom.

Szczodre Gody są czasem, kiedy to w tradycji słowiańskiej pojawiły się postacie związane z rozdawaniem prezentów. Pierwszą taką istotą był Dadźbóg (Dażbóg) czyli Słowiański bóg dostatku i ognia oraz ogniska domowego. Kolejnym dość enigmatycznym darczyńcą był „spas” opiekun zajęć zimowych utożsamiany niekiedy z Welesem panem Nawi i wróżb. W wschodniosłowiańskim folklorze mityczne wątki związane z Welsem przeniknęły do postaci św. Mikołaja obdarzonego okazałą brodą opiekuna bydła, strażnika bramy do zaświatów, kojarzonego również z rolnictwem. Obecnie jego wschodniosłowiańskim odpowiednikiem jest „Dziadek Mróz” pierwotnie będący okrutnym starcem i czarnoksiężnikiem łączącym w sobie cechy różnych słowiańskich bóstw. W opowieściach zamrażał on dla swej rozrywki ludzi i porywał dzieci, za które żądał okupu w prezentach. Dopiero we współczesnych czasach dzięki propagandzie przekształcił się w szczodrego, sympatycznego staruszka rozdającego podarunki z okazji nadejścia nowego roku.

slowianie-obyczajowosc-szczodre-gody
Ilustracja. Szczodre Gody.

Okres Szczodrych Godów przypadający w momencie zamiany słońc i przejścia jednego roku w drugi sprzyjał kontaktom między różnymi bytami był także czasem pamięci o zmarłych którzy jak głosiła tradycja mieli wówczas sposbność nawiązania kontaktu ze światem żywych. Dlatego na ten okres przypada wiele zwyczajów poświęconych zmarłym przodkom, czyli „dziadom”. Wspomnieniem tych tradycji jest zostawianie pustego miejsca przy wigilijnym stole przeznaczonego w przedchrześcijańskich czasach dla dusz przodków rodu które wypadało zaprosić na uroczystą wieczerzę, rozpalano im również ognie by nie błądziły w zimowych ciemnościach. Ponieważ powszechnie wierzono, iż zwierzęta również posiadają duszę i mogą być pośrednikami w kontaktach ze zmarłymi stąd może brać się znany dzisiaj przesąd o tym, że w wigilijną noc zwierzęta mówią ludzkim głosem.

Umownym sposobem zapraszania przodków na wieczerzę był diduch czyli pierwszy ścięty snop zboża stojący w okres świąt w kącie izby. Był on też zapowiedzią przyszłych planów oraz przenośnym przedstawieniem przodków a także jeden z dwóch odpowiedników znanej na dziś choinki. Magicznym sposobem na zapewnienie sobie pomyślności było umieszczenie pod świątecznym obrusem oraz dokoła stołu sianka będącego darem dla bóstw wegetacyjnych (Welesa, Mokoszy, Świętowita). Wraz z czasem ilość sianka zmalała do symbolicznego wymiaru mieszczącego się pod obrusem. Było one także wykorzystywane do wróżb, wyciągnięcie źdźbła zielonego zapowiadało – zdrowie, mające kłosy – bogactwo a suchego – zbliżające się kłopoty. Drugim rozpowszechnionym zamiennikiem choinki była podłażniczka lub podłaźnik symbolizująca odradzające się życie będąca odciętym czubkiem iglastego drzewka zawieszonym u powały i przybrany jabłkami, orzechami, ciasteczkami, świeczkami oraz słomianymi łańcuchami. Jabłka uosabiały zdrowie i urodę, orzechy – bogactwo i siły witalne, wypieki – dostatek, świeczki – ochronę przed złymi mocami, słomiany łańcuch – więzy rodzinne. Starosłowiańskie wierzenia regulowały także ilość potraw mających się znaleźć na stole. Miało ich być 12 jako podziękowanie za minione miesiące i pomyślną wróżbę na nadchodzący rok. Znaczna część dań wywodzi się z niegdysiejszej tryzny związanej z kultem zmarłych były to przykładowo kutia czy też groch, fasola, bób, owoce, grzyby i miód zanoszone na groby bliskich.

Symbolika dwunastki w kulturze ludowej przejawia się także w 12 świątecznych wieczorach przypadających na okres świąt. Współcześnie wspomnieniem tych przedchrześcijańskich zwyczajów jest czas trwania świątecznych dni liczony od wigilijnego wieczoru do Trzech Króli. Był to okres powstrzymywania się od pracy w ciągu dnia i poświęcania wieczorów dla rodziny. Rozpowszechnionym w tym czasie zwyczajem było wróżenie na każdy ze zbliżających się 12 miesięcy. Zwieńczeniem tego radosnego czasu był obrzęd znany pod nazwą szczodrego wieczoru, w czasie którego to wszyscy domownicy, krewni i znajomi gromadzili się przy stole by spożyć tradycyjne potrawy oraz obdarować dzieci skromnymi podarkami.

Z przytoczonego tutaj opisu obchodów Szczodrych Godów można zaobserwować, iż w wielu aspektach są one bardzo podobne do obecnie obchodzonego Bożego Narodzenia.

Kolęda i grupy kolędnicze

Obyczaj zwany kolędą był znany Słowianom od zamierzchłych czasów a obecnie można stwierdzić, iż jest to jeden wielki pogańsko-chrześcijański miszmasz bogato wzbogacony ludową obyczajowością. Samo słowo „kolęda” miało wiele znaczeń jednym z nich była oboczna nazwa Szczodrych Godów, czyli całego okresu świątecznego, kiedy to gospodarze mogli spodziewać się wizyty kolędników. Drugim znaczeniem jest pogodna noworoczna pieśni nierzadko zawierająca pomyślne wróżby na nadchodzący rok. Nazywana ta jest także używana na określenie zwyczaju chodzenia od domu do domu z życzeniami oraz datku w postaci drobnych upominków bądź smakołyków czy alkoholu ofiarowywanych grupom kolędniczym. Od XVI wieku zaczęto tak nazywać pieśni o narodzinach Jezusa, dziś kolęda oznacza też poświąteczną wizytę duszpasterską.

Wizyt grupy kolędniczej można było wyczekiwać do szczodrego wieczoru a niekiedy nawet przez cała pierwszą połowę zimy (obecnie do 2 lutego). Były one pomyślną wróżbą na nadchodzący rok i dlatego też były przez gospodarzy wyczekiwane oraz przyjmowane drobnymi datkami lub smakołykami. W skład grupy wchodziły; prowadzący ją Gwiazdor zwany gdzieniegdzie Gwieździchem dzierżący kostur zwieńczony gwiazdą symbolizującą narodzone słońce, przynoszące urodzaj zwierzęta – turoń, koza, koniki, zapowiadające nadejście wiosny ptaki takie jak Żuraw bądź bocian a także zwierzęce maszkary – niedźwiedź, baran, kogut. Wraz z umacnianiem się wiary chrześcijańskiej zaczęły się także pojawiać postacie z nią związane – pastuszkowie, królowie, diabły. Z czasem dołączyły do nich reprezentanci grup zawodowych, czy też mniejszości etnicznych i religijnych. Nie mogło też zabraknąć dziada z babą a także śmierci odzianej w czerń z kosą w dłoni.

Podczas obrzędów kolędniczych kolędnicy śpiewali a mieli przygotowane teksty na każdą okazję, harcowali figlowali wywołując śmiech bądź strach pośród domowników zwłaszcza u dzieci. Ich obecność zwiastowała urodzaj na polu i dostatek oraz pomyślność a niewpuszczenie do domu zapowiadać mogło nieurodzaj w nadchodzącym roku.

slowianie-obyczajowosc-kolednicy
Ilustracja. Kolędnicy.

Gromnica, zamawiania ciepła

Przypadający na środek zimy luty to czas, w którym Słowianie odprawiali rytuały związane z zamawianiem ciepła. Starano się obrządki te odprawiać w połowie okresu między Szczodrymi a Jarymi Godami, dawniej mawiano „na gromnice masz zimy połowice”. Był to czas, gdy cześć oddawano bóstwom związanym ze światłem i przyrodą. Ognie palono dla Swaroga, Swarożyca, Dziewanny a przede wszystkim dla gromowładcy Peruna. Wpływ kultury pogańskiej na chrześcijaństwo widać w obchodzonym obecnie 2 lutego święcie Matki Boskiej Gromnicznej (kończącym obchody dzisiejszego Bożego Narodzenia) o którym pierwszy pierwsze wzmianki pojawiają się na przełomie IX i X stulecia. Szczególna rolę w obchodach tego święta pełni specjalna świeca tak zwana gromnica mająca chronić przed piorunami, gradem, nawałnicami i wszelkimi nieszczęściami, miała ona mieć też moc odstraszania wilków. Nazwa świecy „gromnica” bezpośrednio wiąże się z atrybutem gromowładnego bóstwa a jej moc odstraszania wilków budzi skojarzenia z antagonistom gromowładnego Peruna, Welesem przedstawianym często w mitach jako wilczy pasterz. W liturgii chrześcijańskiej na 3 lutego w dzień św. Błażeja święcone są także jabłka i małe woskowe świece zwane błażejkami mające moc uzdrawiania chorych gardeł. Może to wskazywać na istnienie prastarego i zapomnianego zwyczaju zamawiania ciepła lub palenia ogni jakiejś mitycznej postaci.

Pośród dawnych Słowian najpewniej rolę gromnicy pełniły smoliste łuczywa, które swym ogniem rozpalanym w środku zimy rytualnie zamawiały ciepło a także odstraszały dzikie zwierzęta i chroniły pola przed przemarznięciem.

slowianie-obyczajowosc-zamawianie-ciepla
Ilustracja. Zamawianie ciepła.

Święto Welesa

Współcześnie opierając się na wczesnosłowiańskich zwyczajach w okresie przypadającym na środek zimy dzisiejszy wyznawcy starych bogów organizują uroczystości nie mające potwierdzenia w źródłach historycznych poświęcone Welesowi nazywane Welesowym. Jest to dzień, w którym wnoszone są modły do Welesa o opiekę na domowymi zwierzętami zwłaszcza bydłem oraz składa się mu ofiary z mleka i organizuje się wróżby a także uroczyste posiłki. W ich trakcie obowiązuje zakaz spożywania wołowiny i cielęciny a głównym daniem jest okraszona tłuszczem kasza.

Posługując się współczesnym kalendarzem liturgicznym obchody Welesowgo ustalono na 11 lub 24 lutego w zależności od tego czy stosuje się kalendarz juliański czy gregoriański. Na ten okres w kościele prawosławnym przypada dzień św. Błażeja opiekuna bydła wiązanego też z przyjściem wiosny

slowianie-obyczajowosc-swieto-welesa
Ilustracja. Święto Welesa.

www.srebrnykruk.pl

www.srebrnykruk.pl