www.srebrnykruk.pl






Słowiańskie przekazy

strzalka do tyłu strzalka do góry
Roczny cykl obrzędowy

Wiosna

Wiosna w kulturze Prasłowian miała fundamentalne znaczenie religijne, gospodarcze i społeczne. Była postrzegana jako moment przejścia od symbolicznej „śmierci” zimy do odrodzenia sił witalnych przyrody, co wpisywało się w charakterystyczny dla wierzeń słowiańskich cykliczny obraz świata. Czas ten wyznaczał początek nowego roku wegetacyjnego, a tym samym decydował o przyszłym dobrobycie wspólnoty, której egzystencja była ściśle uzależniona od rolnictwa i hodowli.

W wymiarze religijnym wiosna wiązała się z licznymi obrzędami mającymi na celu zapewnienie urodzaju, płodności ziemi oraz ochrony ludzi i zwierząt. Szczególną rolę odgrywały rytuały przejścia, takie jak symboliczne pożegnanie zimy poprzez niszczenie lub topienie wizerunku Marzanny, uosabiającej śmierć, chłód i bezpłodność. Obrzędom tym często towarzyszyło witanie młodego bóstwa wiosny i życia, identyfikowanego w tradycji z postacią Jaryły.

Z perspektywy społecznej wiosna była okresem intensyfikacji życia wspólnotowego. Obrzędy wiosenne miały charakter zbiorowy i sprzyjały integracji grupy, przekazywaniu tradycji oraz wzmacnianiu więzi międzypokoleniowych. Towarzyszyły im uczty, śpiewy i tańce, które pełniły funkcję nie tylko religijną, lecz także kulturotwórczą.

Wiosna u Prasłowian jawi się więc jako kluczowy moment w kalendarzu obrzędowym, łączący sferę sacrum z codzienną praktyką gospodarczą. Symbolizowała ona nie tylko naturalne odrodzenie świata, ale również ciągłość życia, porządku kosmicznego i trwania wspólnoty.

Jare Gody

Słowianie rozpoczynali uroczystości Jarych Godów wraz z równonocą będącą początkiem astronomicznej wiosny. To czas wegetacji, budzenia się przyrody do życia, okres, gdy ziemia osiągała wystarczające ciepło i wilgotność do ponownych narodzin i uczynienia świata zielonym. To sposobność by hucznie świętować życie, życzyć sobie, aby w nadchodzącym pół roku powiodło się zebrać zadowalające zapasy na czas zimy, na drugie półrocza, gdy ziemia postrada swą żywotną moc.

Prasłowiański rdzeń jar odnajdywany także w imieniu boga Jaryły/Jarowita i wiąże się z krzepkością oraz surowością oznaczającą siłę biorącą się z młodości. Pora roku następująca po równonocy wiosennej od pradawnych wieków łączona była z budzeniem się nowego życia, z eksplozją sił witanych całej natury. Stąd też starosłowiańsim określeniem wiosny było słowo jar. Jare Gody celebrowane były w trakcie kilkudniowych obrzędów powiązanych z żegnaniem zimy i witaniem wiosny. Mimo nastania chrześcijaństwa duża część tych rytuałów przetrwała do dziś w tradycji wielkanocnej oraz w ludowych tradycjach witania wiosny.

Dzień równonocy wiosennej w przedchrześcijańskich rytuałach Słowian przeznaczony był parze bogów związanych z mitem płodności, Jaryle (Jarowitowi) znanym na całej słowiańszczyźnie oraz Marzannie. Jaryła najczęściej przedstawiany był pod postacią młodego mężczyznę na białym rumaku z atrybutami wiązanymi z płodnością takimi jak wianek oraz kłos żyta a także przytroczona do siodła rumaka głowa jego poprzednika starego Jaryły, czyniąca z niego, jak się uważa, personifikacje cyklu wegetacyjnego.

Dzień równonocy wiosennej to także czas na symboliczne na pożegnanie zimy, którą słowiańskich wierzeniach była Marzanna. Badacze dziejów słowiański przypuszczają, iż Bogini ta w  wierzeniach pełniła porównywalną rolę do Jaryły, opiekowała się cyklem wegetacyjnym oraz wyprawami wojennymi. Nieudało się jednak stwierdzić, czy była tylko boginią zimy czy sprawowała pieczę na całą przyrodą. Miała podobno mieć dwa wcielenia śmiercionośne oraz młodzieńcze, życiodajne pod postacią Dziewanny, w którą przeobrażała się wraz z nadejściem wiosny.

Nadejście wiosny było momentem, w który żegnano Starego Jaryłe poprzez symboliczne odcięcie mu głowy przez jego następcę oraz czas odesłania Marzanny którą topiono lub palono bądź też czyniono oba te działania. Wizerunki bóstw żegnano godnie przy akompaniamencie obrzędowego śpiewu, gry na instrumentach oraz hałasu czynionego czymkolwiek się dało.

Po rozpoczęciu Jarych Godów gromadzono się na wzgórzach, gdzie mężczyźni rozpalali wielkie ogniska by przywołać ciepło i słońce. Zbierano również wierzbowe i leszczynowa witki z których wykonywano wiecyhy czyli pęki gałęzi oraz kwiatów zatykane na dachy nowych budowli by uchronić je przed złem. W czasie obchodów domostwa uprzątano, okadzano a także pieczono zwyczajowe ciasta. Kulminacją uroczystości była uczta, której towarzyszyły igrzyska połączone ze śpiewem i tańcami wyprawiane, jeśli było to możliwie na wzgórzu. Ta biesiada świąteczna musiała być jak najznakomitsza by być zapowiedzią urodzaju w zbliżającym się sezonie wegetatywnym. Był to też czas, w którym nie zapomniano o uhonorowaniu przodków, udawaną się w tym celu na ich mogiły, aby zostawić na grobach jadło i napitek.

Istotnym elementem celebry świąt Jarych Godów było malowanie jajek nazywanych pisankami bądź kraszankami symbolizującymi odnowę, wigor, radość życia i urodzaj. Obdarowano się nimi, aby zapewnić sobie płodności oraz urodzaj. Jaka barwiono łupinami cebuli bądź ochrą oraz nanoszono zdobniczymi wzory, których motywami były;

  • trójkąty uosabiajace siły natury, pierwotną moc nazywano je także wilczym zębami;
  • koła i kropki jako kręgi ochronne przed złymi siłami;
  • kreski łączone z promieniami słonecznymi będące metaforą wzrostu i ciepła;
  • romby jako znak życia łączonego z jajkami oraz kosmicznym drzewem i z prapoczątkiem;
  • kwiaty kłosy listki oznaczające odradzającą przyrodę;
  • ptaki, obraz ludzkiej duszy;
  • gwiazdki kołowrotki węże nawiązujące do różnych mitów.

Kultura ludowa zachowała wiele starosłowiańskich wierzeń związanych z ozdobionymi jajkami. Potrafiło ono być amuletem zabezpieczającym przed czarami, złem, nieprzychylnymi duchami, mogły odwracać uroki, klątwy i wszelkie nieszczęścia. Zakopywano je pod węgłem domów bądź rzucano do ognia w czasie pożarów. Zasypywano je w ziemi by prędzej zaczęła rodzić plony, wykorzystywano je także w tradycyjnej medycynie ludowej.

Kolejnym zwyczajem kultywowanym w trakcie Jarych Godów był śmingus dyngus (obchodzony obecnie w poniedziałek wielkanocny). Był to rytuał oczyszczający które miał zapewnić siłę, zdrowie i płodność. Śmingus polegał na uderzaniu się nawzajem witkami a także oblewaniu wodą stąd tez ludowe nazwy; lejek, polewanka i oblewanka. Smaganie witkami potęgowało siły witalne a przyjęcie chlustu wody gwarantowało zdrowie, czystość, witalność. Wodę polewano także ziemię, która bez zwilżenia nie mogła dawać plonów. Początkowi nowego cyklu towarzyszyły wzajemne wizyty, które dotrwały do naszych czasów zachowane w kulturze ludowej pod nazwą dyngus. W czasie Jarych Godów kultywowano także wędrówki grup kolędniczych zwane włóczebnym. Dobre i sute ugoszczenie włóczebników gwarantowało gospodarzom urodzaj i ochronę przed nieszczęściami. Nie można tu też nie wspomnieć o wciąż, gdzie nie gdzie pamiętanym w folklorze ludowym przed Wielkanocnym, starym słowiańskim zwyczaju przywitania lata – gaiku polegającym na wesołym pochodzie z zielonym drzewkiem w ręku.

slowianie-obyczajowosc-smingus
Ilustracja. Jare Gody - śmingus.

W raz z upływem czasu chrześcijaństwo zaadaptowało i zinterpretowało stare słowiańskie tradycje Jarych Godów dla swoich potrzeb.

Stado

Mniej więcej w połowie wiosny na przełomie maja i czerwca, gdy cała przyroda rozkwitała zielenią przypadało starosłowiańskie radosne święto płodności Stado. Był to czas spotkań, tańców, śpiewów i biesiad w czasie których najważniejsza była dobra zabawa. Niektóre zwyczaje mające swe korzenie w tym święcie do dziś przetrwały w ludowej tradycji Zielonych Świątek. Takim pamiętanym zwyczajem jest majenie polegające na przyozdabianiu ścian budynków gospodarczych i domów a także bram zielonymi gałęziami oraz kwiatami. Zanoszono do domów także owoce, aby w ten sposób zapewnić płodność niezbędną dla przetrwania rodu. W niektórych gospodarze w zagrodzie stawiali młode brzózki a podłogi chat wykładali klamusowym zielem, czyli tatarakiem co miało gwarantować urodzaj i plenność oraz ochronę przed wodnymi demonami, ale miało także bardziej użyteczne zastosowanie np. tatarak odganiał insekty.

Swobodne tradycje wywodzące się ze Stadła budziły powszechne potępienie w kościele katolickim, ale pomimo wielowiekowych prób ich wyrugowania wspominane są we współczesnym obrządku Zesłania Ducha Świętego wypadającego pięćdziesiąt dni po Niedzieli Wielkanocnej i zapowiadającego święto Bożego Ciała.

slowianie-obyczajowosc-stado-majenie
Ilustracja. Majenie domów na Zielone Świątki w Bronowicach, 1930 rok.
www.srebrnykruk.pl

www.srebrnykruk.pl