Utopiec – rozpowszechniony na całej słowiańszczyźnie oraz poza nią niebezpieczny demon wodny w zależności od regionu znany jako; utopek, topic, topnik, utopnik, utoplec, topek na śląsku nurek a poza słowiańskimi krainami wasserman. Na swoje siedziby wybierał obszary, gdzie występowały duże ilości śródlądowych zbiorników wodnych jak stawy, jeziora i rzeki a zwłaszcza miejsca, gdzie trafiano na wiry wodne, łączyły się dwie rzeki lub potoki spotykany był także w studniach czy przydrożnych rowach. Utopcami zostawały dusze ludzi zmarłych w wyniku utonięcia czy to w wypadku czy przez samobójstwo niektórzy wierzyli, że mogły też lęgnąć się samoistnie z mułu, rybich wnętrzności i gliny leżących na dnie jezior. Przybierały postać chudego, niewysokiego człowieka o oślizłej zielonej skórze oraz wielkiej łysej głowie czasami porośniętej rzadkimi długimi ciemnymi lub zielonymi włosami i osadzonymi w niej wielkimi wyłupiastymi oczami. Ich ofiarami stawali się ci którzy nieopacznie wchodzili do akwenów przez nie zamieszkanych, demon niespodziewanie atakował i topił, był aktywny głównie po zapadnięciu ciemności. Napadnięty niemiał raczej żadnych szans na ratunek, ponieważ monstra cechowały się ogromną siłą tak wielką, iż bez trudu potrafiły wciągnąć w topiel zwierzęta gospodarskie tak duże jak woły czy konie. Dodatkowym czynnikiem niesprzyjającym przeżyciu spotkania z utopcem był dawniej panujący wśród ludu przesąd. Zgodnie z nim ten który udzielił pomocy tonącemu mógł się spodziewać zemsty stwora i wkrótce samemu zginąć utopionym. Powiadano także iż w monstrum mogły się także przemienić niemowlęta utopione przez wyrodne matki. Dorastały przez siedem lat i następnie czyhały na pierwszą sposobność by zemścić się na swej rodzicielce. Demony miały w zwyczaju niekiedy w księżycowe noce przesiadywać na brzegu, moście lub grobli pykając fajkę bądź przygrywając na flecie były wówczas nie tak groźne jak w czasie, gdy przebywały w wodzie. Sposobem na uniknięcie napaści z ich strony było noszenie łyka lipowego, różańca, święconej kredy, procy lub guzika od ślubnego stroju. Amulety te niestety niebyły zbyt poręczne w trakcie napadu zatem stosowano inną metodę polegająca na omijaniu z daleka niebezpiecznych miejsc. Niektórzy twierdzili, iż utopce pod wodą wiodą najzwyklejsze życie, miały zakładać rodziny a nawet miewać dzieci. Czasami udawała się je zobaczyć, kiedy całymi rodzinami maszerowały po polach był to znak, iż opuściły jakiś zbiornik wodny i poszukują nowej siedziby.

