www.srebrnykruk.pl






Słowiańskie przekazy

strzalka do tyłu strzalka do góry
Dziwotwory - demonologia

Dziwotwory O

jak;

 

Och – to jedna z najbardziej przedziwnych istot demonicznych wywoływana mimowolnym w zdechnięciem. Bywało, że jakiś nierozważny frustrat pochopnie nadmiernie często miotał słówkiem „Och!”, wówczas to niespodziewanie z podziemi wyskakiwał dziwaczny dziad z brodą noszący takie imię i zapytywał „Czego ci trzeba!”. Chociaż większość ludzi pragnęła by ktoś im zaproponował spełnienie ich potrzeb, to w tak niespodziewany sposób stawiane zapytanie powodowało zazwyczaj osłupienie. Och należał do tych niezbyt powściągliwych, wymuszał błyskawiczną odpowiedź a nie słysząc jej stawał się agresywny. W takiej sytuacji zastraszony człowiek chcąc jak najszybciej spełnić żądanie stwora udziela pierwszej przypadkowej zazwyczaj niezbyt mądrej odpowiedzi. Demon wysłuchawszy życzenia spełniał je niezwłocznie i ponownie znikał pod ziemią.

slowianie-dziwotwory-litera-o-och
Ilustracja. Och - wyobrażenie, praca współczesna AI.

Omańc – znany z pomorza demon plączący wędrowcom szlaki podróżne, natknąć się można było na niego przez okrągły rok, ale jego ulubiona porą działania była zima. Wówczas to wzniecał śnieżną zamieć, usypywał zaspy na gościńcach, mącił ślady, sprowadzał ludzi na manowce i mylił ich tak długo aż marli z zimna. Jednak demon największą moc miał w leśnej głuszy, tam to nie potrzebował swych magicznych chwytów. Wystarczyła mu jego fizyczna siła, więc najzwyczajniej w świecie łapał pokrytymi futrem łapskami swoją ofiarę i ciągnął w głąb puszczy jak najdalej od traktu, gdzie porzucał ją na pastwę losu. Mieszkańcy osad znajdujących się na terenie łowów potwora, aby dopomóc podróżnym każdego wieczora trąbili dmąc w wielkie rogi. Brzmienie rogów roznosiło daleko po okolicy dodając nadzieję i wskazując drogę.

slowianie-dziwotwory-litera-o-omanc
Ilustracja. Omańc - wyobrażenie, praca współczesna AI.

Ondyny – to postać utożsamiana z żywiołakami wody takimi jak rusałki, boginki czy wiły. Według jednych miały one swój rodowód czysto ludowy a według drugich były zesłowiańszczonym zapożyczeniem z literatury zachodnioeuropejskiej. Zgodnie z opisami przyjmowały postać powabnych młodych kobiet o długich włosach. Według wierzeń, pozbawione były duszy i aby ją uzyskać, musiały poślubić śmiertelnika. Ich ulubionym miejscem zamieszkania miały być mniejsze zbiorniki wodne takie jak leśne jeziora oraz wodospady. Z usposobienia niestałe i kochliwe, od swych kochanków żądały absolutnej wierności. Mężczyzna, który pokochałby i następnie zdradził ondynę, narażał się na okrutną śmierć.

slowianie-dziwotwory-litera-o-ondyny
Ilustracja. Ondyny - wyobrażenie, praca współczesna AI.

Ognisty koń – demon pochodzący ze Śląska, mknął po polach i zagonach przyjmując wygląd ogarniętego strzelającymi ogniami wierzchowca. Rodzić miał się z duszy grzesznego szlachcica, który łamał obowiązujące przypisane swemu stanowi prawo oszukując nikczemnie i samolubnie biednych włościan. Każdego roku przywłaszczać miał sobie jedną lub dwie skiby ziemi z ich nikłych poletek zwiększając tą nikczemną procedurą własne bogactwo. Po śmierci fałszywiec zanim odszedł w zaświaty zmuszony był do dotkliwej i długotrwałej kary w tej upiornej formie.

slowianie-dziwotwory-litera-o-ognisty-kon
Ilustracja. Ognisty koń - wyobrażenie, praca współczesna AI.

Oparnice – mieszkające w grotach wyrżniętych w stokach, położonych nad skalistymi brzegami bystrych górskich strug oraz rzek, zagadkowe i niedostępne rusałki. Swoje schronienia opuszczały, gdy nadciągała gęsta niczym mleko mgła. Z natury były dość niestałe i w zależności od chwilowego nastroju mogły przestrzec zagubionych podróżników przed śmiertelnym upadkiem ze stromego zbocza bądź przeciwnie przyciągać na grań i zepchnąć w przepaść.

slowianie-dziwotwory-litera-o-oparnice
Ilustracja. Oparnice - wyobrażenie, praca współczesna AI.

Owsiany koń – polny demon zbożowy przybierający wygląd ogromnego białego konia z ogonem i grzywą z dojrzałych kłosów owsa. Za dnia rżąc radośnie galopował między rosnącymi łanami zbóż. Nie wolno go było wówczas niepokoić czy odpędzać, gdyż sprowadzić to mogło chorobę lub nieurodzaj. Był on strażnikiem pól zapewniającym gospodarzom powodzenie i dostatek. Zdarzało mu się kopnąć dziecko czyniące szkodę lub pasterkę nieznoszonych przez niego gęsi. Jednak nikt nie miał do ducha o to pretensji, ponieważ te drobne rany czy siniaki warte były obfitych plonów.

slowianie-dziwotwory-litera-o-owsiany-kon
Ilustracja. Owsiany koń - wyobrażenie, praca współczesna AI.

www.srebrnykruk.pl

www.srebrnykruk.pl