Ćmok – monstrum, którego pochodzenie ginie w mrokach dziejów a wspomnienie o nim zachowało się najdłużej na obszarze Wielkopolski. Ale nawet tam twierdzono, iż żyć miał przed wiekami. Znany był także pod imionami cmuk, ćmok lub ćmuk. W opowieściach przetrwała jego budząca trwogę zwierzęcą siłom postać nocami unosząca się na skrzydłach. Miał to być zatem demon powietrzny a rodził się podobno z dusz prostaków, przygłupów lub warchołów. W dzień miał mieć ludzką postać a wieczorami zmieniał się w potwora straszącego niesforne maluchy.

Ćmuch – wielce zagadkowy stwór znany z podań Lasowiaków, Lesioków, zamieszkujących głównie rejony Równiny Tarnobrzeskiej oraz Płaskowyżu Kolbuszewskiego. Nie można o nim powiedzieć nic pewnego, ponieważ nikomu nie udało się go zobaczyć na własne oczy. Osiedlać się miał w okolicach trzęsawisk oraz rozlewisk wodnych jak jeziora czy stawy. Ponoć osiągał rozmiary psa a jego postura podobna była do żaby z niewielkim zakręconym ogonkiem i małymi okrągłymi uszami. Godzinami przesiadywał w kucki i zawsze udawało mu się usłyszeć natrętów i w porę przed nimi ukryć się skokiem do wody. Jedynymi śladami obecności stworka były odgłosy plusku wody bądź zawirowania powietrza nad wodą lub kręgi na wodzie. Unikał spotkań z ludźmi a straszył wyłącznie leniwych i unikających pracy obiboków. Ta ostatnia informacja musiała być z dużym prawdopodobieństwem przyczyną zachowania w sekrecie spotkań z nim, bo przecież nikt nie chciał by uważano go za próżniaka.

