Zdumienie i grozę budziły codziennie obserwowane zjawiska atmosferyczne takie jak obłoki, chmury trąby powietrzne i wichury. Wiązano je z jednej strony z duchami i duszami ludzkimi podobnie jak to miało miejsce z wodą a z drugiej widziano je jako odmienne od ludzkiego królestwo na wzór puszczy.

Mity o istotach powietrznych w swej dużej części z folkloru przenikły do baśni. Groźne smoki powietrzne z ogólnosłowiańskich żmijów (ruskie zmêj) w Polsce zachowane w znaczeniu stworów toczących boje ze smokami, przekształciły się zależnie od miejsca na Bałkanach w aždeje lub aždachy (terminy te przywędrowały za pośrednictwem Turcji z Persji) oraz chały bądź ały. Bywały one wielogłowe i ofiarowywano im dary ze zwierząt a niekiedy nawet z dziewcząt. Ten kto przetrwał ogniste tchnienie ały nabierał ogromnej siły i nazywany był ałovit czyli potężny i nienasycony jak ała. Stwory te bytowały w czarnych chmurach albo jeziorach, rujnują dorobek ludzi, wzniecają niszczycielskie wichury, grożą pożarciem słońcu a czasami i księżycowi. Słowacy oraz polscy górale widząc w nich smoki lokowali je w jaskiniach a także bagnach z których czarownicy je uwalniali i wówczas dawało się dostrzec niebezpieczne dla ludzi oraz domostw ogony zwisające z chmur. Smoki swym wyglądem nie są podobne do ludzi, miały jakoby pochodzić z prastarych żmij którym wyrosły szponiaste łapy i skrzydła. W Polsce i Rosji zachowały się resztki wiary, iż tęcza to ogromny smok chłepczący wodę z morza i rzek by zanieść ją chmurom. Podobny osąd jest dość mocno rozpowszechniony u Słowian południowych oraz w Albanii i Rumuni a ich pierwowzór znajduje się wierzeniach antycznych i pozaeuropejskich.
W chmurach przebywają także ludzie-demony są to chmurnicy, obłocznicy bądź w Polsce południowej płanetnicy na Ukrainie znani jako planitnyk. Ostatnie określenie bierze się od planety rozumianej jako chmura i jest to zapożyczenie o niejasnym czasie pochodzenia, średniowieczna Polska znała je wyłącznie w astronomicznym sensie. Chmurnik-płanetnik przedstawiany jest dwoiście. Tak jak w Małopolsce, gdzie widzi się w nich żywych, dobroczynnych, okazałych, młodych ludzi porywanych w chmury tuż przed burzą nad którymi obejmują władze. Bądź jak w śród ludów bałkańskich widzących w nich duchy osób żywych, mądrych, śmiałków, niekiedy dziewcząt lecących we śnie „w wiatry” gdzie odpędzają obce duchy zapobiegając gradobiciom lub przysyłają dobroczynny deszcz. W Bośni, Czarnogórze i Serbii noszą oni imiona o niejasnym źródłosłowie; stuha, stithač, zduha, zduva, zduhal, w burzowym powietrzu oraz górach pobrzmiewają ich rozmowy. Na pograniczu serbsko-macedońsko-chorwackim znane są opowieści o zmaj, zmèj, człowieku przyjaznym innym ludziom rodzącym się z niedużymi skrzydłami pod pachami. Usypia on mocno, gdy się chmurzy a jego dusza ulatuje i walczy z potworami aždachy i ały którymi mogą być dzieci, ptaki i zwierzęta.

Wierzenia o chmurnikach w północnej Polsce, Rosji i Białorusi mimo ich pierwotnie ogólnosłowiańskiego zasięgu są obecnie nieznane. Najpełniej zachowały się w południowej Polsce i na Bałkanach a na Białorusi w szczątkowej formie w opowieściach o duszyczkach zmarłych dzieci kontrolujących wiatry a niekiedy straszących w chmurach i wiatrach.
